Wyświetl pojedynczy post
Adasss
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#276
Stary 16.08.2009, 12:26
ciacho napisał(a):Wyświetl post
A... Zamiast wpuścić np. Mączyńskiego to wchodzi Jop.. ludzie kto to widział.. ...
A potem przyszedłby mecz w którym Jop na boisko by wyjść musiał i plulibyście się, że Jop (nieograny) robi babole. Jak ja lubię ludzi, którzy chcieliby mieć ciastko i zjeść ciastko. Zrozumcie, że "Mąka" mógłby od początku wejść na boisko tylko jakby (odpukać) nasza sytuacja kadrowa stała się totalnie katastrofalna. Biorąc pod uwagę wszystkie możliwości przesunięć z innej pozycji i zawodników, którzy wrócą po kontuzji, Mączyński jest 7 lub 8 w kolejce do pozycji na środku pomocy! A Jop jest 3 w kolejce na pozycję środkowego obrońcy i musi(!) być stale "pod parą".

FredzIo napisał(a):Wyświetl post
A nie pomyślałeś, że ten 18-19 latek jest zbyt kiepski, żeby grać w drużynie Mistrza Polski? Dlaczego ma dostawać szanse? Ze względu na wiek, na który nie ma wpływu? Czy ze względu na umiejętności? Co z tego, że jemu coś da to 5 minut, skoro i tak nie wskoczy do pierwszej drużyny. Jirsak w przypadku kontuzji, bądź pauzy któregoś z piłkarzy, od razu wskoczy do składu i musi mieć zachowany rytm meczowy. Chociaż te 15-30 minut.
Dawanie szansy młodym piłkarzom jest jak najbardziej OK. Ale jeżeli młodzi piłkarze chujowo grają w piłke nożną, to nie zasługują na gre. Proste i logiczne. Masz przykłady młodych piłkarzy, którzy grają w drużynie. Ćwielong, Małecki i Marcelo. Przecież Skorża ich wystawia nie dlatego, że są młodzi, tylko dlatego, że są lepsi od pozostałych.
Dodam tylko jeszcze, że my naprawdę nie mamy żadnego zawodnika w przedziale 18-20 lat (w ataku), który zasługiwałby na dawanie mu szansy gry w pierwszej drużynie. Nie może być tak, że gra się w Ekstraklasie "za wiek". Młodzi mają wiedzieć, że na to trzeba zapracować.

mic napisał(a):Wyświetl post
Mecz tragedia, dobrej gry bylo moze z 15 min. Skutecznosc tragiczna, powinny pasc jeszcze z 3-4 bramki. Grali aby wygrac, a najlepiej zeby jeszcze sie nie zmeczyc. Jakby mogli to przechodzilyby caly mecz.

Kirm - pomimo swietnej asysty tragedia. Zadnego wykonczenia akcji. Brakowalo w jego grze kropki nad 'i'. Ale jest nadzieja, bo widac ze potrafi sie ustawic i pomyslowo zagrac
Cebanu - dwa dziecinne bledy, wynikajace chyba z tremy, ale na Boga, nie jest to nastolatek. Dwa obronione strzaly, ale dwa idealnie w niego, a mimo to z tym drugim (z wolnego) mial klopoty. Mam nadzieje ze Pawelek zagra w nastepnym meczu.
Jop - A po co on ? Mimo to ladne wyciagniecie pilki w polu karnym
Alvarez - bardzo dobry w defensywie, w ataku tragedia. Wrzuca pike tam gdzie poleci.
Mauro - w cholere strat.
Łobo - poza asysta niewidoczny

Oby najmniej takich meczow.

Sedzia - niech idzie sedziowac szachy, bo przy najmniejszym kontakcie z graczem Belchatowa gwiazdal faule.
mic: zapomniałeś tylko jeszcze dopisać "Skorża do dymisji".

To jest liga, punkty dostaje się za wygraną, nie za "wrażenia artystyczne" czy liczbę najwyższych zwycięstw w sezonie, to raz. Pewnie, że fajnie byłoby, gdyby nasi grali na maksa przez 90 minut, ale fajnie byłoby też mieć do tego 20 gotowych do gry i w miarę równorzędnych zawodników.
A po drugie Bełchatów to nie "ogórki" i zapewniam Cię, że z wysokości trybuny było to dzisiaj widać i nasi naprawdę musieli się napracować, by ich powieźć wyraźnie i nie dać im "dojść do głosu".

A to co uprawiasz nazywa się "chorobliwe malkontenctwo", bo Twoje oceny niejednego zawodnika są z d..y wzięte, nie dość, że widzisz same negatywy, to jeszcze mijasz się z tym co się naprawdę działo na boisku. Z kimś kto opisuje mecz jakby oglądał obraz z telewizora odbity w krzywym zwierciadle to nawet nie chce się dyskutować.
Odpowiedz cytując