|
Mnie u Mielcarskiego najbardziej nie podoba sie jego podejscie do pilkarzy. To dla nich kumpel, gotowy usprawiedliwiac i poblazac na kazdym kroku (zupelne przeciwienstwo Bednarza). Ostatnio przy okazji transmisji meczu Belchatowa, wypalil ze skoro mistrz kraju Wisla nie trafila z forma na mecze pucharowe, to tym bardziej Belchatow mial prawo zawalic przygotowania. No ludzie kochani, panie Grzegorzu - po to sie ktos przygotowuje do sezonu, na co ida okreslone srodki, aby sie do niego przygotowac nalezycie juz na pierwszy mecz !
Poza tym szczerze watpie, zeby Grzes byl zainteresowany powrotem do Wisly. Ostatnim razem to przeciez on sam odpuscil, bo klub mimo bledow, ktore popelnil, nie zamierzal go zwalniac. Jemu ciepla fucha w C+ najwyrazniej odpowiada jak nic innego, bo nie dosc ze niezle placa, to jeszcze zero stresu i nikt go z niczego nie rozlicza. Trzeba tylko odprasowac gajer, zawiazac krawat i ot cala robota - pozniej zostaje juz tylko pierdzenie w stolek i klepanie bla, bla, bla co slina na jezyk przyniesie...jak zauwaza Rob_Zombie, w przypadku Mielcara nie sa to porywajace i przemyslane przemowy.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 14.08.2009 o godz. 15:26.
|