Szczerze mówiąc dzisiaj wpadłem na stronę poświęconą stadionom na Euro 2012 w Poznaniu, Wrocławiu i Gdańsku i patrząc na ich projekty stwierdziłem, że coraz mniej mi się one podobają. Wszystkie są tak jakby na jedno kopyto. Chodzi oczywiście o to co jest na zewnątrz. Chyba najmniej podoba mi się stadion we Wrocławiu. Te oponki faktycznie stają się już monotonne. Pewnie zabrzmi to "że każda pliszka swój ogonek chwali", ale nasz stadion podoba mi się coraz bardziej. Niejeden się zaśmieje ale z czasem docenimy jego orginalność. Oczywiście odległość od lini bocznej nie miałem na myśli
