Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#135
Stary 13.08.2009, 16:23
Dajcie spokój z tym Costlym, bo prawie na pewno nie zagra. W tym sezonie jeszcze murawy w Bełchatowie nie powąchał i wątpię żeby trener wypuścił go po takiej eskapadzie. Dodajmy, że po meczu musiała być ostra balanga, bo Honduras wskoczył na drugie miejsce w grupie, wygrał 4-0 i ogólnie zapanowała atmosfera wielkiego święta narodowego. Costly to fajny grajek, ale zmarnował ostatnie dwa lata, zamiast iść do przodu to wręcz cofnął się w piłkarskim rozwoju. No i chłop ma definitywnie coś z głową, słyszałem gdzieś, że do Polski to on przyjechał nasze dziewki bałamucić. To dobitnie świadczy o niedorozwoju mózgowym. Po tym, co wczoraj widziałem planuję wyjazd do Hondurasu i to chyba na stałe .

A co do jego wczorajszej gry, to przez większość spotkania rywalizował z Diazem. W sytuacjach, kiedy Diaz nie popełniał fatalnych błędów, raczej Wiślak był górą. Sęk w tym, że Diaz popełniał całkiem sporo fatalnych błędów, np. zastawianie piłki, która kozłuje 5 metrów dalej. Chociaż na tle kolegów, z którymi rywale się po prostu bawili, Diaz i tak wyglądał solidnie. Dość powiedzieć, że po stronie gości najlepszy był bramkarz, który i tak przepuścił 4 bramki. Inna sprawa, że jeszcze przy stanie 2-0 Kostaryka miała z 5 bardzo dobrych sytuacji i nawet w bramkę nie potrafiła trafić.
Odpowiedz cytując