|
Gwiaździsty dobrze prawi. Kiedyś w klubowej piłce grali sami piłkarze z danego kraju, zero obcokrajowców. Teraz takie coś jest nie do pomyślenia. Ale czy za 50 lat ma być nie do pomyślenia żeby w reprezentacji Polski było 11 Polaków? Piłkarzy mamy jakich mamy, ale Polaków. A poza tym, nawet z 11 Obraniakami to my świata i tak nie zwojujemy.
I żeby było jasne, Obraniaka jest jeszcze w stanie znieść, ale Rogerów, Olisadebów i Loganów już zdecydowanie nie. Ludzie czekają latami na polskie obywatelstwo, uczą się języka, obyczajów, kultury, potem nieraz są z tego egzaminowani a tu taki jeden z drugim przychodzi, dostaje obywatelstwo a nawet ani me ani be po polsku. Czy naprawdę warto? Jeszcze jakby z tego były realne sukcesy to można by było polemizować a tak?
|