|
Bardzo ciekawa analiza, JohnnyH.
Z pozytywów chce dorzucić cos jeszcze do gry Alvareza: on ma naprawdę niesamowicie dokladne i kąsliwe dośrodkowanie kiedy jest w ofensywie. Mam nadzieję, że grając tak dalej i lepiej rozumiejąc się z druzyną bedzie miał szanse na wiele asyst. Szkoda, że na razie nasi napastnicy nie potrafią tego wykorzystać.
Co do samej oceny jakości gry.
Mam mieszane uczucia.
Z jednej strony jest to gra jakiej wiekszość kobiców oczekuje: zaangażowanie, dużo szybkich, krótkich podań, gra na jeden kontakt. W drugiej polowie był taki fragment gry kiedy Wiślacy wręcz ćwiczyli grę z klepki.
To może się podobać i mnie sie tez podoba. Styl o jakim uprzedzał Skorża.
Czy więc nagle, po przepracowaniu jednej przerwy letniej staliśmy sie nową Barceloną?
Niestety.
Ta gra, to powrot do stylu ulubionego przez wiślaków na polskim podwórki, do stylu , ktorym graliśmy za Kaspra, troche za pierwszego i drugiego Smudy.
To styl niezwykle skuteczny w naszej lidze, gdzie tak naprawdę żadna drużyna nie ma na tyle umiejetności i kondycji, by przeciwstawic się grającymw ten sposób, bądź co bądź dobrym pilkarzom.
To styl, ktorym można zaimponować.... kibicom, dziennikarzom... prezesom.
Jednak jest to styl ofensywny wykorzystujący indywidualne umiejętności piłkarzy, ale zaniedbujący schematy obronne, jak i przechodzenie z dobrej, zespołowej defensywy do ataku opartego na wypracowanych schematach, czyli zaniedbujący to, co dzisiaj tak naprawde gra sie w Europie.
Zauważcie, że nasza gra obronna w meczu z Lubinem opierała się na indywidualnym wyszkoleniu obroców, a nie na doskonałej współpracy bloku defensywnego, jak i bloków tworzonychw odpowiednich sektorach.
Zaniedbując taką grę jesteśmy skazani na... odnoszenie sukcesów w naszej lidze i na porażki z lepiej dysponowanymi średniakami w Europie.
Oczywiście, zdaje sobie sprawę, że w obliczu spektakularnego zwycięstwa z Zagłebiem, moje uwagi mogą być odczytane jako czarnowidztwo i szukanie dziury w całym i ze zyskam sobie opinię malkontenta.
Z chęcią przyjmę krytyczne uwagi do mojej wypowiedzi, mając nadzieję, że mylę się i że wprowadzenie przez Skorże i drużyne "nowej wartości" do stylu nie wynika z potrzeby wykazania się w lidze i przed pracodawcą, lecz jest częścia szeroko zakrojonego planu przebudowy calej gry zespołu w kierunku tego, jak gra sie w Europie, a nie tylko na osiągnięcie krótkofalowego celu dominacji w polskiej lidze
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|