nesta napisał(a):

To pilkarze sami zrozumieli jak zawalili i dlatego postanowili sobie, ze w kazdym meczu beda walczyc do upadlego o mistrzostwo, bo tylko w ten sposob zmaza plame. Nie oszukujmy sie, gdyby im sie nie chcialo i mieli to w 4 literach to nawet jakby Skorza sie pocial w szatni po rozmowie z Cupialem, albo rozbijal talerze, to zadnego skutku by to nie przynioslo. Po prostu przekroczyli pewna granice i sami o tym dobrze wiedza, samym im jest glupio i wstyd.
Natomiast z drugiej strony ostatnie wyniki, ale przede wszystkim styl gry Wisly pokazuje, ze jednak dobrze sie stalo, ze Skorza zostal. Sa dobrze ustawieni taktycznie, widac pomysl na gre, wszystko sie zazebia.
Czasem sobie tez mysle, ze powiedzenie "nie ma tego zlego..." moze swietnie sprawdzic sie w obecnej sytuacji. Kto wie jakby bylo z gra w pucharach w obecnym sezonie nawet po przejsciu Levadii, obce boisko, trzeba byloby godzic lige z rozgrywkami w Europie non stop na wyjezdzie. W efekcie nie byloby pewnie ani pucharow, ani mistrzostwa. A tak druzyna jest zmobilizowana jak nigdy wczesniej, ma jasno okreslony cel i jesli uda sie go zrealizowac powalczymy o LM juz na nowym pieknym stadionie.
|
Oczywiście o ile sobie nie upuścimy jeszcze krwi (Brożka, Marcelo czy nawet Diaza) w tym okienku w dodatku bez ściągnięcia napastnika w jego miejsce. Bo wtedy walka o LM na nowym pięknym stadionie znacząco się oddali
