szprotson napisał(a):

No szkoda, tez nie lubie takich sytuacji gdy nie podejdzie ktoś. Taka mała obelga w strone kibica.
no ale Kirm niewiadomo w jakiej kulturze wychowany.
Ktoś go powinien ogarnac, i powiedziec o co tutaj biega. Że mecz to nie tylko 90 minut pracy i do domciu
|
No właśnie szkoda i dziwie się temu zawodnikowi jest to jego początek w tym klubie, powinien się starać robić dobre wrażenie. Widzi że Wisła ma kibiców i powinien się dowiedzieć jako obyczaje/tradycje tutaj panują, nawet jak go w Słowenii nie wychowali... Problem polega na tym że chyba zaprzyjaźnił się z Mauro "mam wyj****" Cantoro i od niego czerpie wzorce... Swoją drogą Mauro to kawał sk... jego postawa jest żenująca i najwyższy czas, aby ten kopacz wy**** z Wisły...
Cytat:
Spokojnie, pewnie zrozumie o co tu biega, a jak nie, to mu koledzy z drużyny wytłumaczą.
A może się wstydził podejść bo wiedział że szału nie zrobił i bał się gwizdów?
|
Bez jaj wygrali 4-1, była to wręcz najlepsza chwila, aby podejść pod płot..., żeby mu tylko Mauro nie wytłumaczył...