Lysy napisał(a):

Skoro piłkarz najlepiej prezentujący się w przekroju dwóch spotkań ekstraklasy jest dla Ciebie wyrobnikiem, to gdzie zakwalifikujesz Wojciecha Ł. z najwyższym kontraktem w drużynie? skali wyrobnictwa by brakło? 
Swoją drogą Pawłowski kilkoma niezłymi zagraniami pokazał, że nie bez powodu wygryzł ze składu Łobo.
|
Samo zdanie,dwóch spotkań ekstraklasy

tłumaczy co to za poziom i to jeszcze z kim. Słabe zespoły, które pewnie od FC Karabach by w dupę dostały, to i błyszczeć na ich tle można. Nic specjalnego nie grał i nie gra. Na zachodzie w średnim klubie grałby końcówki, a Wy użalacie się nad tym ile zarabia.
Łobodziński jest idealnym przykładem na to,że u Nas nie ma relacji towar-cena. Nasi kopacze są zwyczajnie przepłaceni a Małecki zarabia w sam raz na naszą ligę. Poziom ligi jest mizerny więc nie ma co się oszukiwać i napalać,że piłkarzy mamy super. Są zwyczajnie mierni. Po"pokazać" polskich drużyn w Europie patrzę na to wszytko z perspektywy właśnie tego co się stało. I taki stan będzie się pogłębiać. W przyszłym sezonie nie jeden bedzie chciał wylosować słaby polski zespół, bo wie,że to niczym nie grozi. A na zachodzie tyle co Łobodzińskiemu to płaci się facetowi co potrafi grać lewą i prawą nogą na średnim poziomie. U nas facet nic nie umie a kasy kupę dostaje. Podobnie Małecki,nic takiego nie umie aby można było mu płacić na europejskim poziomie. Że dobrze zagrał z Ruchem i Zagłębiem?Kpiny jakies.