Jak tak patrzę na kolejne babole naszego bramkarza to zaczynam już szukać zupełnie nietypowych przyczyn tych jego wyczynów.
Ostatnio słyszałem o tym że jeden z bokserów musiał zakończyć swoją karierę bo miał coś nie tak z okiem i nie widział lewych sierpowych zadawanych przez przeciwników. Żeby było ciekawiej to ten jego feler wykryto dopiero po tym gdy rzeczony bokser zaliczył kilka nokautów z rzędu. Gdy o tym usłyszałem to od razu pomyślałem że i Mariusza można by wysłać do okulisty. A nuż się okaże że będzie mu w stanie pomóc.
