konrad1991tsw napisał(a):

Spójrz na to z tej strony że gdyby Legioniści mieli minimalnie wyższą skutecznośc to nie zwracałbyś uwagi na jednego spalonego (osobiście się nie wypowiadam czy był spalony bo nie widziałem sytuacji ) bo sami by strzelili tyle bramek że mieliby awans. Ale, tak jak ktoś wyżej napisał, nasi "kopacze" nie potrafią się strzelac goli w pucharach, bo są przyzwyczajeni do tego że "jakoś to będzie", co świetnie obrazują wypowiedzi naszych kopaczy po meczach ligowych (coś w stylu: czekaliśmy aż wpadnie pierwszy gol i jakoś pójdzie). A w pucharach taka postawa się kończy tak jak wczoraj w przypadku Legii.
|
ale ja to rozumiem. Nie mam pretensji do nikogo (nawet do sędziego), bo była to bardzo trudna sytuacja do wychwycenia (pewnie sugerował się Rzeźniczakiem w bramce). Napisałem tylko tym, że jednak wyszło na to, że spalony był i tyle. Tak jak napisałeś, piłkarze Legii sami są sobie winni, bo spokojnie mogli strzelić 1 czy 2 gole więcej i mieli by awans.
Wkurza mnie tylko takie zachowanie WILU, który nie wiem co chciał przekazać swoim postem.