|
Ok, za 2 godziny dowiemy się, kogo za rywala będzie miał Lech. Gdyby to była Wisła, pewnie trafiłaby na Villareal albo Galatę. W przypadku poznaniaków, przy ich dużym szczęściu, mogą trafić na Tel Aviv lub Bruggię, a wtedy ich szanse byłyby spore.
Od siebie prosiłbym Fulham: chciałbym wreszcie zobaczyć, czy nasz zeszłoroczny mecz z Tottenhamem był taki nieszczęśliwy bramkowo dla nas ("o jednego samobója za daleko"), czy też inna polska ekipa z inną angielską może pograć i ich wyeliminować.
Tak na marginesie: byłby ubaw, gdyby to Levadia trafiła najszczęśliwiej i wygrała dwumecz. Ich szanse na awans nie są duże, ale... skoro już nas wyeliminowali, to niech przynajmniej o tę grupę powalczą!
|