eye63 napisał(a):

|
Ta, co było groźne? Ten strzał głową, który obroniłby paralityk? Czy może brak reakcji przy piłce wstrzelonej przez Rybusa? Paluchowski to dobry napastnik, powinien wcześniej na boisku się pojawić, ale jestem przekonany, że tyle co Mięciel (czyli karny i kilka groźnych akcji), to by on nie zrobił. Inną sprawą jest taktyka, bo można to było lepiej rozegrać.
|
Paluchowski wszedł, jak Legia stanęła i czekała na gwizdek, a to było za późno, jak zobaczyłem, że po strzelonej bramce na 2:1 cofnęli się zamiast siąść na nich, albo przynajmniej grać na ich połowie i nie dopuszczać do bramki to już wiedziałem, że wyrównanie wisi w powietrzu. A swoją drogą kluczową sytuacją był ten nieudany lob Iwańskiego bo byłoby już po meczu, oczywiście gdyby się znowu nie cofnęli.