Ludzie co to były za czasy. Tak czytam czytam i, aż się łezka w oku kręci

Pamiętam jak takie stare radio w kuchni stało na oknie i nie wiedziałem, co mam wcisnąć, aby grało. Niedziela i disco relax o 9.30

Dziennik w niedziele, karteczki w segregatorze, hubby bubby

żal wspominać, bo to już niestety nie wróci, ale to miłe chwile.
Hehe, ja też się bałem po 997, albo "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie"