|
Oglądałem mecz Legii w necie od drugiej połowy. Żenujące jest to, że po tym jak sobie ładnie wypracowali drugą bramkę (fajna akcja Rogera i Mięciela) i mieli przewagę optyczną, czyli prowadzili grę, to kilka minut potem frajersko z niczego praktycznie dali sobie strzelić bramkę z rzutu rożnego, bo dwóm zawodnikom NIE CHCIAŁO się pokryć rywali. Przy rzucie rożnym kiedy jest czas żeby ustawić szyki, pokryć każdy swego. Oni w TEJ SYTUACJI zostawili b. dużo miejsca rywalom na sygnalizowany i przygotowany, silny, celny strzał. Za takie lekceważenie, brak przytomności i odpowiedzialności zapłacili wysoką cenę. Tak głupio stracili bramkę na własne życzenie a już się rozkręcali. Bramka na 2 - 2 ułożyła dalszą część meczu dla Broendby i tak trochę na własne życzenie Legia odpadła.
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...
"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
|