|
Cieszą mnie zapowiedzi istotnych zmian w strukturze i funkcjonowaniu klubu. Dobrze, że dostrzeżono przynajmniej niektóre z błędów w polityce sportowo-finansowej, o których wiele razy pisałem (nie tylko ja zresztą).
Wizja reaktywowania scoutingu nawet tylko dwójką dodatkowych pracowników (Klejndinst i Cesplar) to na pewno optymistyczny ruch. Scouting służy obniżeniu kosztów prowadzenia polityki kadrowej i zwiększenia jej efektywności.
Optymizmem napawają też zapowiedzi korekt w systemie decyzyjnym o przeprowadzaniu transferów. Mam nadzieję, że Skorża poradzi sobie z nowymi obowiązkami. Należy jednak pamiętać, że zmiany powinny usprawnić system, a nie jeszcze bardziej utrudnić selekcję i podpisywanie kontraktów z potrzebnymi piłkarzami. Za polityke kadrową klubu powinien być odpowiedzialny pion sportowy, trener, a nie wtrącająca się na każdym kroku i wetująca prawie wszystko Rada Nadzorcza.
Wszyscy zdajemy sobie sprawę z problemów finansowych, które sprawiło odpadnięcie z Lewadią. Ale jeśli zmiany mają mieć sens, muszą iść w takimi kierunku, aby za rok Wisła miała zespół silniejszy niż teraz, bez problemów, które obecnie przyniosły tak bolesną klęskę. To trudne zadanie, ale inaczej mogą czekać nas kolejne, jeszcze boleśniejsze.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|