Mimo ze jestem rocznik 92' to nic mnie nie ominelo z tego co opowiadacie
w zimie bralo sie do butelek wode szlo na osiedlowa gorke i robilo sie slizgawke. Smigalo sie nawet do 22 (jak na dzieci to ta godzina byla kosmosem


)
Chrupki w ktorych byly zetony ze zwierzetami

segregatory z karteczkami
U mnie natomiast na osiedlu stal stary trabant ! wchodzilo sie do niego... udawalo sie kierwoce rajdowego i pilota
Robienie szalasu ze starych desek ktore znajdowaly sie przy smietniku

Ehhh to byly czasy... nie to co teraz...