chyba w star food, ja mialem zolwia i bylo sie bosSsem na cala okolice,a pamietam ile razy moj ojciec zawozil do naprawy TV bo sie przegrzal od pegazusa

(gralismy wtedy chyba w 5 i tylko wtedy gdy pogoda byla kijowa ,w innych wypadkach to budowa tzw "baz" na drzewach albo zaroslach i caly dzien na stadionie wlasnej roboty

)a co do Pegazusa to Contra byla wyznacznikiem w grywalnosci i grafice
