skeba napisał(a):

Kiks z Lechią Gdańsk, ostatnia bramka niezaliczona, ale ewidentny błąd w meczu z Ruchem Chorzów.
W każdym spotkaniu masz masę kiksów. Oglądam kazdy mecz Wisły w lidze i powiem CI, że przypomina mi się Piekutowski. Pawełek co dostanie piłkę to zamiast kopnąć do góry to kopie płasko na tzw. pałę i zawsze przejmuję piłkę obroncy druzyny przeciwnej.
|
ale mówię o bramkach zawalonych, nie o kiksach bez konsekwencji. Chodzi o to ile meczy nam przegrał.Sam mam palpitacje serca nie raz przez Mariusza.Wybicia ma fatalne, ale na razie na Jego szczęście żadne z nich nie zakończyło się golem dla przeciwnika.
skeba napisał(a):

Wisła Kraków 4;1 Cracovia - Ewidentny błąd.
Totenham - Wisła Kraków, 2 bramka dla Anglików
WIsla Kraków 21 Cracovia bramka Kuliga Sezpm 2007/2008
Wisla Krakow 1;4 Lech Poznan ( 1 bramka - zawinił, 3 bramka - również
Gornik Zabrze 1;1 Wisłą Krakow (Bramka Pitrego)
Slask Wroclaw 2;1 Wisla Krakow (Bramka MIly)
|
z tymi kiksami się zgadzam.
w derbach każdy bramkarz wychodzi na ta odległość w czasie gry, aby skrócić pole gry. A że Sasinowi wyszedł przypadkowy lob, to nie Jego wina. Bo na pewno nie mierzył.
z TT dla mnie to był błąd obrony, a nie Pawełka.
z Górnikem rówinież mocno przypadkowy strzał. Mało który bramkarz wybiłby tą piłkę. Dostał za kołnierz, ale nie był źle ustawiony, po prostu fart Pitrego.
kuba16 napisał(a):

|
dodam do tego mecz z Legia przegrany 1:2, z Levadia na wyjezdzie, choc u siebie tez mozna sie doczepic, to tak na szybko. zapewne 5 kikosow zobaczymy w tej rundzie
|
z Legią też mocno naciągany ten błąd. Z Levadią się zgadzam.
Arapaho napisał(a):

|
no widzisz nawet nie zdążyłem Ci odpisać...
|
mi nie chodzi o to, by bronić Mariusza, ale pomimo jego wielu złych momentów, kiksów, nie możemy powiedzieć że zawala nam mecze. Dla mnie jego złe interwencje miały skutki w wynikach ze Śląskiem, Lechem, Levadią i może z Cracovią w sezonie 07/08. Po porstu wkurza mnie ciągłe krytykowanie Pawełka za wszystkie niedole i problemy Wisły. A blędy zdarzają się najlepszym bramkarzom Świata, nie wspominając o takich pokroju Boruca czy Kuszczaka, jakby nie było reprezentacyjni bramkarze.