funkykoval napisał(a):

Nie wiem czy Wilczek powiedział o 2 mln euro straciliśmy - tzn nie mamy ich w budżecie, czy straciliśmy - bo mogliśmy powiększyć budżet o taką kwotę....
Co zaś do Cypru, a także przede wszystkim do Turcji - czy wiesz jakie są obciążenia podatkowe w tych krajach a jakie w Polsce ? Poza tym konstrukcja budżetów klubowych jest dla nas wielką niewiadomą.....
W turcji wielki boom piłkarski to dopiero lata 90-te i później, kiedy to zmieniono zasady opodatkowania sportu. U nas kluby sportowe działają tak jak zwykłe przedsiębiorstwa jeśli idzie o opodatkowanie, tam mają ulgi, co przełożyło się na potężne pieniądze, które można zainwestować w drużynę......
Pamiętam, jak w połowie lat 80-tych Widze odpadł w pucharach z Galatasaray i wówczas było to porównywalna porażka do naszej z Tblisi czy Tallinem.
Jedno co jest pewne, to że świat idzie do przodu , a Polska pod tym względem stoi, co de facto oznacza cofanie się..... OStatnim, który walczył o ulgi za inwestycje w sporcie był Drzymała - nic nie wskórał, gdyby zasady podatkowe były takie jak w Turcji, to zamiast odporowadzać parę/parenaście milionów złotych rocznie do budżetu państwa możnaby je wydać na cokolwiek - np na kontrakt dla Klluiverta czy Tristana ;-)
|
Nie wiem jak jest w Turcji i w innych krajach ale myśle że przeciętnemu Kowalskiemu (w tym również mi) było by trudno zrozumieć, że firma która płaci swoim pracownikom horrendalne pieniądze za kopanie kawałka plastyku ma jakieś ulgi podatkowe a firma w której pracuje za marną średnią krajową nie ma. A jeśli ten Kowalski w ogóle by sie sportem nie intersował to zdziwienie mogłoby by sie zmienić nawet w irytacje.
Można by dopuścić jakieś ulgi ale tylko w przypdaku gdy zarabiona w ten sposób kasa nie szła by na Tristanaów i inne podstarzałe gwiazdki tylko np szkolenia młodzieży, budowe boisk itp, tak żeby coś społeczeństwo z tego miało.