kibic sukcesu 2007 napisał(a):

G.wno mnie obchodzi napinka Amiki i Legii. Stratą wizerunkową jest chocby to, że w Europie z taką grą będziemy traktowani, jak coraz większe ogóry. Jeśli co roku będziemy odpadać w pierwszej rundzie, zagraniczny piłkarz mający jakiekolwiek ambicje 3 razy się zastanowi, zeby do nas przyjść tylko po to, żeby grać cały sezon w słabej polskiej lidze, bez żadnych perspektyw międzynarodowych.
Poza tym spójrz na frekwencję, jeśli Wisła będzie tak grać, będzie coraz bardziej zniechęcać do siebie przeciętnych kibiców (nie mówię o fanatykach). Wiem, zarazx powiesz, że Wiśle nie potrzeba kibiców sukcesu, liczą się tylko prawdziwi fanatycy. Tylko zastanów się, jak będzie wyglądał 30-tysięczny stadion wypełniony 5-tysiącami fanatyków. Zwykli kibice też się liczą.
No to zajebiście mnie teraz mnie pocieszyłeś - przynajmniej mieliśmy okazję się hiperskompromitować. Żyć nie umierać...
|
Każdy ma swoją kompromitację i tyle.
Lech w ciągu 2 sezonów w bieżącym stuleciu odpadł z II ligowcem rosyjskim - Terekiem Grozny, oraz 4 (!!!!!!!!!!) drużyną ligi mołdawskiej bodajże FC Tiraspol przegrywając wszystkie 4 mecze.........
Legia miała swoją Vetrę Wilno 3 drużynę ligi litewskiej, z którą po 45 minutach meczu przegrywała 0:2
W naszym przypadku mamy Tblisi i Tallin - czyli kompromitację zawodników i trenerów....