jasnyGwint napisał(a):

Taaa, bo co ? Kibice Amiki bedą się napinać przez 3 lata jak kiedyś Legioniści po porażce Wisły w Warszawie 4:1, i tak cie to boli?
Przejebane... cóż za strata wizerunkowa.
|
G.wno mnie obchodzi napinka Amiki i Legii. Stratą wizerunkową jest chocby to, że w Europie z taką grą będziemy traktowani, jak coraz większe ogóry. Jeśli co roku będziemy odpadać w pierwszej rundzie, zagraniczny piłkarz mający jakiekolwiek ambicje 3 razy się zastanowi, zeby do nas przyjść tylko po to, żeby grać cały sezon w słabej polskiej lidze, bez żadnych perspektyw międzynarodowych.
Poza tym spójrz na frekwencję, jeśli Wisła będzie tak grać, będzie coraz bardziej zniechęcać do siebie przeciętnych kibiców (nie mówię o fanatykach). Wiem, zarazx powiesz, że Wiśle nie potrzeba kibiców sukcesu, liczą się tylko prawdziwi fanatycy. Tylko zastanów się, jak będzie wyglądał 30-tysięczny stadion wypełniony 5-tysiącami fanatyków. Zwykli kibice też się liczą.
jasnyGwint napisał(a):

|
To prawda że daliśmy dupy z Levadią, ale przynajmniej mieliśmy do tego okazje, w przeciwienstwie do "nie-hiper-kompromitujących się" drużyn z Poznania czy Warszawy
|
No to zajebiście mnie teraz mnie pocieszyłeś - przynajmniej mieliśmy okazję się hiperskompromitować. Żyć nie umierać...