Isfahan napisał(a):

Kurde, czy rzeczywiście Wisła wygrała z Ruchem? Bo ja mam wrażenie, że przegrała z nimi, i to chyba z 0:5, takie są komentarze.
Gwiaździsty, a co powiesz o Śląsku? Przecież też wygrał tylko 2:0. Czy to znaczy, że olał swoich kibiców? A Lechia? Mój Boże, Lechia pozwoliła sobie wbić pierwsza bramkę! Cóż za skandal! Może zwróć uwagę na to, że Wisła jako jedyna rozpoczynała mecz o 15:30 i musiała grać w pełnym słońcu. Strzelili w miarę szybko dwie bramki i co? Źle? Mieli grać tak, jakby przegrywali 0:2, a nie wygrywali 2:0? Do której minuty meczu ile bramek musieliby strzelić, żebyś był zadowolony? Pięć do 75. minuty? Czy może sześć do 89,5 minuty?
|
Mieli grać tak na ile pozwalał rywal. Mieli go cisnąc i wykorzystywać każde jego potknięcie, niekonsekwencje, słabość. Wszystkie ich braki powinny stać się naszymi atutami. Niestety tego nie było, tylko chodzony mecz ligowy. Cieszysz się z tego zwycięstwa jakby udało się co najmniej ograć Milan. Zespól nic nie gra i to zwycięstwo w sumie nic pozytywnego nie zapowiada. A to,ze grali w słońcu. Przecież nie było nawet żadnego porządnego tempa aby mogli się spocić.