Słabo zagrała cała obrona Zagłębia ale najsłabiej Kapias (prawa obrona - samobój) i Jasiński (środek - to ten co Paluchowski go ograł jak dziecko) - brak u nich Stasiaka a sam Sretenović nie stanowi zapory. Ale byłbym ostrożny przed zbytnim optymizmem. Zagłębie miało swoje sytuacje i gdyby je wykorzystało to mogło być różnie. U siebie nie pękną po golu na 2-0...
Ponadto po takim laniu zagrają pewnie dużo lepiej z tyłu.
Znając naszą skuteczność, to może być ciężki mecz, oby wygrany
