Angmir napisał(a):

Przepraszam za pierwsze 2 zdania postka -fakt że były zbyt prowokacyjne, jednak trzeba oddać to że w pierwszej połowie legia grała 100% to samo co w 2giej pod względem taktycznym (zresztą jak cały poprzedni sezon). To co sie zmieniło w stosunku do zeszłego sezonu to widać ze po prostu forma piłakrzy Legii jest dużo wyższa. Iwański i Paluchowski w pierszej połowie grali to samo co w drugiej tylko że Zagłęgie stawiało lepsy opór. Kiedy obrona się rozleciała, Legia mogła sobie rozgrywać piłkę jak chciała. Nie zmienia to tego ze sposób wymiany piłek przez Legię, jest naprawdę fajny dla oka. Przedewszystkim w przeciwieństwie do Lecha (zwłaszcza w 1 połowie) IMHO było widac że cały czas wiedza jak grać żeby wygrać.
Można się ze mną zgadzać lub nie, szanuje zdanie innych, jednak mówienie o słaej grze Legii w pierwszej połowie jest typowym dla Polskiego dziennikarstwa sportowego krytykanctwa Legi (i Wisły choć mniej) gdzie tylko się da. Naprawdę więcej obiektywizmu !! Oglądaliście "Szybką Piłkę" ? Wynik Lecha do przerwy (0-0) NIC nie wspomnieli o słabszej grze Lecha a jedynie że "widać było że bramki sa kwestią czasu"   . Wynik Legi do przerwy (0-1) "Po beznadziejnej grze w pierwszej połowie i fartownej bramce Legia z trudem osiągneła prowadzenie". Obiektywne jak cholera.
Co do meczu Legi z Broendby - nie oceniał bym gry Legii w tamtym meczu - sam nie widziałem, nie widzieli tez dziennikarze którzy mówili o "kompromitacji oddalonej dzięki Musze". Znając styl dziennikarsta myślę że i tamten mecz nie wyglądal tak jednostronnie jak staraja sie nam wmawiać media. (Tak jak bardzo wysokie zwycięstwo Lecha w Norwegi, było akurat dość szczęśliwe co możn było zauważyć analizujac skrót meczu).
Na koniec odpowiem na twoje pierwsze pytanie retoryczne - tak to była 1 kolejka i mecz z benjaminkiem. Sam miałem dodać że należy się jeszcze wstrzymać z pochopnymi ocenami Legi i Lecha. Tu masz racje 100%. Narazie jednak wygląda to bardzo dobrze, i nawet jeśli za tydzień wynik Legi z Arką nie będzie zachwycal trzeba sobie powiedzieć że LEgia jak nigdy ostatnio jest przygotowana od pierwszej koleji.
Co do siły Lecha chyba też nie należy mieć wątpliwości - słabsi jak sezon temu raczej nie będą.
Co do beniaminków to Korona pokazała że takie tytuły nie mają żadnego znaczenia - i Zagłębie i Korona to klasowe zespoły które grając w 1 lidze nie stracily wiele z Ekstraklasowego poziomu. W wypadku Zagłębia jak pisałem słabsza gra może być wynikiem słabszego trenera na ławce, choć nie można powiedzieć żeby zagrali z Legią źle, zadecydowała bardzo dobra dyspozycja Warszawiaków tego dnia i chaos w obronie po 2giej bramce.
Jeszcze raz przepraszam za nieprofesjonalne podejście an początku 1 posta.
|
Tak dla przypomnienia - 2 sezony temu to jak Legia zaczęła rozgrywki? Czy przypadkiem nie od 6 wygranych pod rząd noooo a potem 14 punktów straty do Wisły!
(A propo tego że to niby pierwszy raz jak Legia dobrze wchodzi w sezon)
Legia zagrała dobrze z przodu ale badziew z tyłu - Zagłebie zagrało z nimi otwarty futbol (niewykorzystało swoich sytuacji) a potem to już była gra 1 drużyny. Powiem że paradoksalnie lepiej zagrał Lech - bo Piast nie stworzył (poza bramką na 1-3) żadnej sytuacji a Zagłębie powinno przynajmniej 2 bramki strzelić... a kto wie jakby wyglądał mecz dajmy na to 2-1 dla Zagłębia...
Tak czy owak my zaprezentowalismy się najsłabiej z grona 3 faworytów... ale na szczęście nie dają punktów za styl. Ważne 3 punkty i ważne wygrać nawet po badziewnej grze w Lubinie 1-0
