Wyświetl pojedynczy post
Lemur
Senior Member
 
Od: 09.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15073
Stary 02.08.2009, 17:40
wolfy napisał(a):Wyświetl post
A ty chcesz napastnika na ligę, czy na puchary?
(..(
Widzisz Lemur, świat dorosłych potrafi być bardzo skomplikowany.
(...)
Wolisz żyć w przeświadczeniu, że wszyscy zarządzający polskimi klubami to idioci, a ty jeden posiadasz odpowiedni "know how"? Ja Ci tego nie zabronię. Baw się dobrze, byle za swoje pieniądze. Polecam "Futbol Managera". Tanio i wszystko jest proste.
A jedno wyklucza drugie? Lewandowski, Frankowski, Chinyama, Rengifo itd. nie są zdolni do strzelania bramek w pucharach? Demagogią jest jedynie gderanie, że tacy piłkarze zawsze kosztują minimum 1 mln Euro, w czym się specjalizujesz. Ale ok., przyzwyczaiłem się, że kompletnie nie wiesz o czym piszesz i gubisz się jak małe dziecko w otaczającym świecie. Nie jest łatwo tego typu graczy sprowadzić, lub choćby tylko wypożyczyć, ale nie jest to też niemożliwe. A ściągnąć napastnika lepszego od Ćwieląga jest jeszcze łatwiej. Żyjesz w Matrixie. Czas się obudzić.

Napastnika i innych potrzebnych piłkarzy kupuje się po to, aby nie zliczyć „dzwona” z Debreczynem i inną Lewadią. A myśląc tak jak Ty, nie kupuje się go, zalicza klęskę, a później rozpoczyna demagogiczno-aberacyje smęcenie o Futbol Menagerze i skomplikowanym świecie dorosłych, którego rzekomo nie rozumieją krytycy Twojego sposobu myslenia. Grooovy.

Teraz do jeszcze smakowitszego kąska (choć inni nazwaliby go zakalcem made in Wolfy): „know-how” .

Zapewne goniąc za fantomami swojego umysłu i odklepywaniem zdrowasiek pt. „nie da się”, „nie można”, „żyjecie w wirtualnym świecie”, nie zauważyłeś, że nie odkrywam tu niczego nowego (nawet tego, że o kompetencjach polskich działaczy na zachodzie prawdziwi menagerowie rzeczywiście mają bardzo marne zdanie – ty oczywiście możesz sobie w to powątpiewać) .Jedynie piszę o „know-how”, które już dawno zostało odkryte i wdrożone w wielu bogatszych i biedniejszych krajach. Mówię to, co tam zostało powiedziane i udowodnione. Na zachodzie, na północy, na południu, na wschodzie na przykład w Rosenborgu, Sparcie, w niektórych klubach w Rumuni, nawet ostatnio na Cyprze. Nie know-how, aby zaraz brać się za łby z Realami, Milanami, srać wyżej, niż ma się tyłek, ale aby sukcesywnie rozwijać, nawet mając niekiedy jeszcze mniej pieniędzy niż my, jeszcze większy burdel strukturalny oraz jeszcze głupsze rządy w kraju.

Dlatego mam radę – zamiast tracić czas na pustą gadaninę „o skomplikowanym świecie dorosłych”, Futbol Menagerach, i traktowaniu osób mających inne od Ciebie poglądy za małe dzieci, wystaw nos ze swojego zaścianka i popytaj, poucz się, jak postępują w sporcie mądrzejsi od Ciebie. Dowiedz się, o co chodzi w futbolu, na czym polega profesjonalne zarządzanie klubem piłkarskim. Może za wiele Ci to nie da, ale przynajmniej będzie mniej śmiesznie.

Dziś coraz wyraźniej wyprzedza nas Cypr, gdzie jeszcze parę lat temu i zarobki piłkarzy i poziom ligi i nawet budżety klubów były na dużo gorszym od polskiego poziomie. Czyżby też nie mieli „konw-how”? Nie, po prostu nie mają tam swoich Wolfych, per „nie da się”, „nie stać nas”, „to skomplikowany świat”, „ryzykując zaliczymy dzwon”, "kominy płacowe prowadzą do kwasów w drużynie". Przy takich Wolfych ludzkość dalej siedziałaby na drzewach – dlatego, kończąc optymistycznie, wszędzie z czasem są przeganiani. Na szczęście
Ostatnio edytowane przez Lemur : 02.08.2009 o godz. 17:47.
Tępiciel inkwizycji
Odpowiedz cytując