|
Wiecie, ja najbardziej ucieszyłbym się, gdyby nasz Kowalski wkopał gola poznańskiemu Lokomotivowi. Może to uspokoiłoby nieco ich górnolotne napinki. Powinni pamiętać, że nie każdy mecz wygrywa się 6:1. Czasem i ze słabszą drużyną zdarza się przegrać. W zeszłym roku, Barcelona po awansie do LM, "umoczyła" 0:1 na starcie ligi ze słabą Numancią. Powtórka z niespodzianką w wykonaniu Piasta bardzo mile widziana.
|