Zachwycać się grą Wisły nie było można, ale najwazniejszy jest końcowy rezultat. Poza tym:
- wreszcie poprawiła się skuteczność i już w ciągu pierwszych 30 minut ustalony został wynik, który dawał do końca spokojną grę,
- odnieśliśmy pewne zwycięstwo, w zasadzie Wisła cały czas kontrolowała mecz - może podczas pierwszych 15 minut drugiej połowy Ruch trochę poszalał,
- nie straciliśmy bramki,
- było parę ciekwych szybkich akcji.
Na Ruch wystarczyło, jak będzie z lepszymi drużynami przekonamy się za tydzień. Bardzo cieszy lepsza dyspozycja Łobodzińskiego i to przez sporą część meczu

. Również mam wrażenie, że z Kirma można by było mieć znacznie więcej korzyści, gdyby częściej do niego kierowana była piłka. Zresztą i tak uważam, że już jest nieźle zgrany z drużyną. Mnie najbardziej martwi dyspozycja, a raczej jej brak u Pawła Brożka... zobaczymy czy to chwilowe, czy też problem jest poważniejszy. Poza tym jest strasznie dużo newrowości w jego grze i zachowaniu, która pewnie nikomu nie pomaga. A z jednym napastnikiem, w przeciętnej formie trochę trudno nam będzie "rozjeżdżać" rywali ...