|
zresztą....jakby nie mówić, Powstanie Warszawkie pomimo heroicznej walki Powstańców zakończyło się porażką...i to z góry wiadomą. Szacunek dla Powstanców i wieczna pamięć się im należy, jednak nie powinniśmy robić z tej rocznicy święta narodowego. Mało jest narodów, które budują swoją tożsamość na porażkach, nawet najbardziej bohaterskich.
Mam podobe zdanie co Kocur, tzeba pamiętać o tych ludziach, o tych wydarzeniach...a nie robić z nich jakiegoś telewizyjnego show, często z politycznym tłem.
odnoszac się jeszcze do opinii wielu ludzi którzy nigdy nie byli na meczu, a wielce ferują wyroki o kibicach...moja mama, ktora w pracy często kłóci się z współpracownikami na tematy kibiców (w ich mniemaniu kiboli) jako że siłą rzeczy wie co nieco o kibicowaniu od strony realnej, a nie medialnej powiedziała dziś w czasie transmisji meczu, podczas Hymnu: "Wielu ludzi, którzy nazywają kibiców, kibolami, czy nawet motłochem nie wiedzą nawet kiedy obchodzimy rocznicę Powstania, a kibice pamiętają..."
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli
Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni.
Jacek Kaczmarski
|