Pan Jotka napisał(a):

|
Co Franek to Franek...Takie gole to oznaka zawodostwa.I tego zycze np.Piotrkowi Ćwielongowi ;-)
|
Przegiąłeś bagietę trochę

tak ułożonej nogi jak Franek to nawet Brożek nie ma i już miał nie będzie. Od 1998 roku Wisła miała jedynie dwóch napastników z perfekcyjnym wykańczaniem akcji. Jednym z nich był Żuraw drugim natomiast Franek. Zaryzykuje stwierdzenie, że Frankowski jest technicznie najlepszym napastnikiem ligi. Do pięt mu nie dorastają wszystkie Lewandowskie, Regnifa, Czinjamy i inne Ivanowskie. Taki Piotrek Ćwielong wydaje się sympatycznym w porządku gościem, ale ma już 23 lata (jeśli się nie mylę) i jeśli jego talent nagle nie wystrzeli to napastnika z niego nie będzie. Ja go widzę w pomocy, ma niezłe podania, robi duzo szumu, stara się i walczy.
Ktoś tu się śmiał z ataku Jagielloni, nie umieszczając go w pierwszej piątce. Grosicki nie jest typowym napastnikiem, raczej bocznym pomocnikiem. Nie zmienia to faktu, że będąc w Wiśle byłby wyżej notowany niż Ćwielong, Łobodziński, może nawet Małecki. Franek to "król pola karnego". Żeby strzelał musi dostawać podania. W Jadze nie ma dobrego rozgrywającego, więc tych podań jest niewiele. Moim zdaniem atak Grosicki-Frankowski spokojnie plasuje się na 4 miejscu. Pierwsza trójka znajoma (Brożek-Boguski, Czinjama-Mięciel, Lewandowski-Regnifo). Bełchatów i Polonia tak na dobrą sprawę mają po jednym dobrym napastniku (Nowak i Ivanowski).
Jaga po podpisaniu Franka i Grosika zmieniła się z słabeusza w mocnego średniaka, co dobitnie ukazuje wkład tej dwójki w styl Jagi.
Co do Cracovii to są jaja. Jeśli rzeczywiście wyglądały ich starania o licencję tak jak to weszło przedstawiło to Cracovia powinna zlecieć z ligi razem z ŁKS-em.
PS. Sorry za spolszczenie nazwiska napastnika Legii ale jakoś nie mogę spamiętać jak to się pisze.