eMTe napisał(a):

|
Ale gralibyśmy w najgorszym wypadku w IV rundzie el. LM, czyli w terminach, na które rzekomo Skorża przyszykował optymalną formę - rzekomo : )
|
No i mielibyśmy zajebistego (copyright Michał Wiśniewski) napastnika w formie. Żyć - nie umierać!
Kupno porządnego napastnika - milion euro.
Kupno porządnego bramkarza - pół miliona euro.
Zobaczyć szczyt formy drużyny Skorży w el. Ligi Mistrzów - bezcenne.
A później - czwarta liga wita nas!*
______________________________________
*Mamy zasługi, nie daliby nas do A klasy.
tofik napisał(a):

Przecież wszystkie kluby zagraniczne biora na krechę. Trzeba zainwestować w piłkarzy , żeby coś osiągnąć.
Uważasz, że zakup napastnika w momencie, gdy Brożek jest bez formy, Boguski kontuzjowany, a reszta nie potrafi strzelać to fanaberia i ryzykowny wydatek ?
Z takim myśleniem wiele się nie osiągnie.
|
Po pierwsze - krechę biorą nie kluby, a ich (niektórzy) piłkarze.
Po drugie - kluby biorą kredyty.
Po trzecie - nie wszystkie, tylko
najbogatsze, ponieważ mają
olbrzymiej wartości piłkarzy, tereny czy samą nawet markę, kontrakty sponsorskie, zyski ze sprzedaży pamiątek. Innymi słowy
wszystko to, czego my nie mamy. My - z drugiej strony - mamy ponad sto lat historii, budujący się ciągle stadion będący własnością miasta, kontrakt reklamowy z masarnią i Pawła Brożka w charakterze gwiazdy ligi o wirtualnej wartości trzech milionów euro.
Chcesz inwestować, to daj pieniądze, albo znajdź frajera który zrobi to za ciebie. A głodne historyjki zachowaj na własny użytek, bo to nie ta liga i nie ten kraj.