wolfy napisał(a):

Ach, chodziło Ci o robienie kominów płacowych. Trzeba było tak od razu.
To idiotyczny pomysł, który na dłuższą metę zawsze prowadzi do katastrofy. Pomijam już takie wypadki jak kontuzje, wykluczenia, spadki formy - przy tak dużych dysproporcjach w zarobkach wcześniej czy później zaczynają się kwasy w drużynie.
Kwestię zarabiania na pucharach pominę, nie jestem w nastroju do żartów.
|
Nieprawda. By zobaczyć, że opowiadasz bzdury (zresztą, jak zwykle), wystarczy popatrzeć na strukturę płac większości klubów nie tylko z zachodnich lig, gdzie 2-3 najlepszych zawodników zarabia znacznie więcej od reszty. Nawet w Czechach, na Węgrzech, czy w Bułgarii (o Cyprze i Turcji nie mówiąc) zdarzają się sytuacje, w których zarobki są silnie zróżnicowane w klubach i żadna tragedia się z tego powodu nie dzieje.
Tkwisz w zaściankowej mentalności naszej ligi. Niczego Cię nie nauczył dotychczasowy model funkcjonowania klubu, który doprowadził do Lewadi.
Co za człowiek.