|
Witajcie
Kazdy kto porownuje Petrescu i Skorze popelnia jeden zasadniczy blad: Petrescu mial pomysl na gre a Skorza jej nie ma..... Dla Dana podstawa bylo przygotowanie fizyczne. Dla nikogo nie jest tajemnica ze w obecnym futbolu podstawa sukcesu (obok techniki, taktyki itd) tkwi w przygotowaniu motorycznym.... Jak nie masz sily biegac to chocbys byl wirtuzozem to nic nie zdzialasz.... Nie przygotowany fizycznie Brozek i Malecki nie mogli sobie pograc z wybieganymi pilkarzami estonskimi.... A ze indywidualnie sa lepsi? To nic, jak nie masz sily biegac... To ile warty byl Petrescu pokazal rewanz w Salonikach kiedy to wislacy zabiegali Grekow nie przez 90 min, ale przez 120!! Grekow ktorzy sa przeciez lepsi od Levadii. Nie widze pomyslu u gre u Skorzy, do tego doszlo jeszcze w meczu z Levadia przemeczenie treningami i przygotowaniami..... Dla mnie zatrzymanie Skorzy jest jeszcze wiekszym skandalem niz odpadniecie z Levadia, bo czlowiek przez ktorego Wisla stracila 2.5 mln euro zostal na stanowisku jakby nic sie nie stalo..... Acha, i jeszcze apeluje do kibicow zamiast zapieprzac z "gwiazdami" na treningach.... a swoja droga.. Kiedys czytalem ze mlody David Beckham zostawal po treningach (kiedy wszyscy szli do domu) cwiczac podania i rzuty wolne.... az doszedl do perfekcji.. i tutaj pojawia sie pytanie: ile razy Cwielong i Brozek zostawali po treningach aby poprawic swoje "umiejetnosci" pilkarskie.... Dlatego jeden pilkarz zostaje gwiazda, drugi sredniakiem..... Praca, praca i jeszcze raz praca....
Ostatnio edytowane przez RAF : 31.07.2009 o godz. 21:47.
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
|