Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2141
Stary 31.07.2009, 15:06
Tu nie ma sensu dywagować, gdzie Skorża planował szczyt formy i czy mu się to udało.

Trenera ocenia się po wynikach. A Pan Maciej wypadł jak biegacz na 110 metrów, który wyp.przył się na pierwszym płotku. Ale z pewnością miał plan jak zrobić rekord świata...

Podkreślam, że nie ma u mnie żadnej niechęci osobistej do Skorży. To bardzo miły człowiek, nawet to jak walczył o kiepskiego Kazimierskiego było na swój sposób ujmujące. Lojalność wobec współpracowników przede wszystkim.

Ale patrząc na zimno na sprawę, to ja naprawdę nie widzę żadnych symptomów na to by było lepiej. Zamiast rewolucji burza w szklance wody. Piłkarze przeszli nad porażką do porządku dziennego, przecież to tylko sport. Następnym razem mogą być piekarze z Luksemburga, albo księgowi z Andory.

W sztabie szkoleniowym zero zmian. Zostaje Kazimierski, zostaje Janas. Zero zmian w kadrze, a jeśli już to na gorsze (wyprzedaż w celu łatania dziury).

Jak w takiej sytuacji racjonalnie można oczekiwać, że za rok będzie lepiej? I to jeszcze w sezonie, w którym gramy cały czas na wyjeździe.
Ostatnio edytowane przez flamengista : 31.07.2009 o godz. 15:09.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo