For_FuN_ napisał(a):

P. S - Pelno tutaj milosci do Petrescu .
P. S 2 - Pilke, o ktorej piszecie, prezentuje np. Celtic, ktory co roku(majac calkiem porzadny sklad) kompromituje sie na arenie europejskiej. Monaco swego czasu doszlo do finalu LM majac zaledwie 3 klasowych pilkarzy i grajac pilke techniczna, wiec tak tez mozna(nie porownuje Wisly do ekipy francuskiej, ale na tle innych zespolow wowczas grajacych w LM, to nie byla potega). Nic nie gwarantuje wynikow, bo na to sie sklada masa czynnikow.
|
hehe ,no fajnie że nie tylko ja go doceniam ale bez przesady.Ani to jeszcze nie jest trener klasy światowej ani nie ma monopolu na jedyną słuszną koncepcję.
Wszystkie grube wpadki jeszcze przed nim i na bank nie jednej doświadczy.
I oczywiście że na wyniki składa się masa czynników ale kilka , takie jak kondycha, pressing czy bezpieczna gra w obronie, są w nowoczesnym futbolu nie fanaberią a musem żeby w ogóle coś osiągnąć.Nawet Barca do tego swojego stylu tysiąca podań, dokłada bardzo szczelną obronę.
Ja pamiętam jak Skorża tu na Reymonta z Groclinem zajechał, gdzie wtedy byliśmy już na szczęście w schyłkowym etapie prób grania w stylu 'mało biegania - dużo podań' czyli tzw krakowski futbol-reaktywacja

i skopali nam dupsko 0-4.
To mi się w Skorży od początku podobało że on też stawiał na zamęczenie rywala szybkim osaczeniem go,by nei miał czasu nawet pomyśleć , co z ta piłką zrobić i to mnie martwi że od jakiegoś czasu jakby ta zasada nie była wykonywana przez zespół tak, jak w pierwszym roku kiedy był trenerem.