!!IRIVER!! napisał(a):

Ps. Ja na Wiśle jakoś nigdy w ostatnich dwóch latach (czyli od czasu kiedy chodzę regularnie) nie czułem zagrożenia - wprost przeciwnie, super zabawa
|
mało tego...ja mam teraz 20lat, pierwszy raz na meczu byłem jak miałem może z 6-7...i od tego czasu regularnie na Wiśle jestem, do tego wiele wyjazdów incognito z ojcem i niewiele starszą siostrą do Chorzowa, Zabrza, Kielc, Bełchatowa, Wodzisławia, Katowic, Radzionkowa...i nigdy nie czułem się zagrożony...nie mówiąc o meczach na których siedziałem z Wiślakami. Ale i tak większośc ludzi z mojego otoczenia myśli że na każdym meczu dochodzi do incydentów...ale nie byli, nie wiedzieli, to nie przetłumaczysz...