|
Swoją drogą fascynuje mnie filozofia budowania w Polsce parkingów podziemnych. Że niby trzeba wszystko u góry sprzątnąć, wykopać dół i dopiero zabudować. Przecież tuneli czy chodników w kopalniach się tak nie kopie, więc i parkingu tak nie trzeba. Pewnie koszty są większe, ale da się. Czemu zagranicą da się zrobić parking pod Rynkiem (akurat w Krakowie byłby to bezsens, a podłoże geologiczne też chyba nie pomaga) a u nas się nie da?
|