|
Dopóki nie zmieni się mentalność polskich piłkarzy, nasza liga i w ogóle cała piłka nośna w Polsce będzie pikować w dół. Niestety, u nas piłkarzyna zagra na przyzwoitym poziomie trzy mecze (nie daj Boże strzeli trzy bramki) i już czuje się, jak megagwiazda! Już pretensje do trenera kadry (niezależnie od tego, kto nim jest), że nie ma powołania. Nawet może się obrazić i ogłosić, że "u tego trenera nie zagra nigdy"! A jak trener wymaga na treningach pracy i zaangarzowania, to biedactwo po tygodniu jest "przetrenowany" i nie ma sił biegać po boisku. I ciągle znajdują cię takie Kokoszki, co to uważają, że są tak dobrzy, że na pewno zrobią karierę w Serie A, a zaraz potem (czytaj - w następnej rundzie) Barcelona zapłaci za nich 50 mln euro.
Kasa, Misiu, kasa... Przewraca się w głowinach... Zamiast pracować, udzielają wywiadów, strajkują, albo po prostu grają padakę, "żeby udowodnić trenerowi i właścicielowi klubu, że oni rządzą"...
Wczoraj, dziś i jutro...
Wisła zawsze Mistrz!!!
|