To może od razu rzucimy hasło reklamowe, np. takie:
Kiełbaski od Szubryta - cala Wisła będzie syta!
Oby tylko nie przesycili się zwycięstwami

A bardziej poważnie, to cieszy pozyskanie nawet takiego niedużego sponsora wędliniarskiego. Słowa G. Falka "staramy się współpracować z firmami, które (...) są również otwarte są na współpracę pod kątem obsługi nowego stadionu Wisły Kraków" dają trochę pociechy po tym czarnym tygodniu. Znaczy, że ktoś jeszcze myśli w naszym klubie pod kątem dobrego zagospodarowania naszego KRAK ESTADIO na R22.