nesta napisał(a):

Ja chcialbym odniesc sie do fragmentu artykulu ze strony TWSD, w ktorym napisane zostalo: Z kolei eksperyment z Danem Petrescu dowiódł, że trenerzy spoza kraju nie znając specyfiki naszej ligi mają ogromne trudności z osiągnięciem sukcesu - nawet jeśli są dobrymi fachowcami.
Omal nie spadlem z krzesla... Czyli mam rozumiec, ze juz nigdy w Wisle nie powinien pracowac dobry fachowiec z zagranicy, bo nie zna "specyfiki polskiej ligi" ? A czymze jest ta specyfika ? Handlowaniem meczami, opieprzajacymi sie pilkarzami i "swietnymi" technicznie zawodnikami ?
|
Specyfika polskiej ligi jest to, ze rzadza pilkarze a nie trenerzy.
Najwieksze sukcesy swiecilismy z trenerem ktory mial gigantyczna wladze.
Najwieksza zapasc - w sezonie zonglowania trenerami. Gdy tej wladzy nie bylo.
Nie rozumiem dlaczego za to ze Jasnie Wielmozny Slepak Cwielong nie trafia z 2m do bramki ma zaplacic trener.
Na calym swiecie taki przykladowy Cwielong laduje w rezerwach, a w Polsce wybucha debata kto zastapi trenera.
Druga sprawa. Czy Kazimierski dosypuje Pawelkowi strychnine do zarcia i podaje cykute w bidonie ?
Przeciez Pawelek to tak zwany PROFESJONALISTA. Nie ma chyba uwarunkowan genetycznych przez ktore cofa sie w rozwoju ?
broni slabo ?
Ok. Ale nie w kazdym meczu. Z Amika zagral swietnie. Z Levadia do dupy - 2 razy swiatlo bramki i 2 sztuki na minusie.
Skoro nie broni fatalnie w kazdym meczu, tylko ma sinusoide formy, to moze wina jest w Pawelku a nie Kazimierskim ?!
Moze Sympatycznemu Mariuszowi (SM) brakuje rywalizacji skoro ma blogera obok siebie na lawce. To tak jakbym sie staral o angaz w firmie architektonicznej i na stanowisko kandydowal ze mna pingwin lub delfin. Pik-Pok albo Um.
Trenerzy moga przegrac sezon. Pojedyncze mecze przegrywaja pilkarze.