Wyświetl pojedynczy post
RAF
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Ukochane Miasto Krakow / New York City

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2046
Stary 30.07.2009, 03:12
nesta napisał(a):Wyświetl post
Ja chcialbym odniesc sie do fragmentu artykulu ze strony TWSD, w ktorym napisane zostalo: Z kolei eksperyment z Danem Petrescu dowiódł, że trenerzy spoza kraju nie znając specyfiki naszej ligi mają ogromne trudności z osiągnięciem sukcesu - nawet jeśli są dobrymi fachowcami.

Omal nie spadlem z krzesla... Czyli mam rozumiec, ze juz nigdy w Wisle nie powinien pracowac dobry fachowiec z zagranicy, bo nie zna "specyfiki polskiej ligi" ? A czymze jest ta specyfika ? Handlowaniem meczami, opieprzajacymi sie pilkarzami i "swietnymi" technicznie zawodnikami ? W innych ligach moga pracowac zagraniczni trenerzy i odnosic sukcesy, a w Wisle nie ?

I jak zostalo wspomniane w tym watku argument o braku konkurencji dla Skorzy jest bezkonkurencyjnym argumentem o braku kompetencji wladz Wisly ! Nie wierze, ze na zachodzie czy Balkanach nie ma mlodych, utalentowanych trenerow, ktorzy za calkiem przyzwoite pieniadze, a takie zarabia Skorza nie chcieliby podjac wyzwania w Wisle. Walka w europejskich pucharach, na pieknym nowym stadionie zamiast np. walki o utrzymanie w swojej lidze lub bycie asystentem pierwszego trenera. Tylko trzeba szukac, wysilic sie, miec jakis pomysl...

Naprawde przestanmy uzywac tego argumentu z brakiem alternatywy, bo to jest tak kompromitujace, ze az smieszne. Jedyny klub, uziemiony i nie mogacy zwolnic trenera, bo nie ma kogo zatrudnic ?! W obecnym swiecie gdzie jest taka ruchliwosc spoleczna, wszyscy jezdza za praca, gdzie jest taki obrot informacja, juz nie mowiac o liczbie szkoleniowcow w krajach calego swiata... I ktos w XXI wieku, w mistrzu Polski potrafi powiedziec... No, ale kogo my mamy zatrudnic zamiast Skorzy ? Rece opadaja..

PS. Levadia przegrala u siebie z Debreczynem 0-1.
Widzisz klopot polega czy ktos tam u gory (Boguslaw Cupial) mysli jeszcze na powaznie o Wisle czy tylko stara sie jakos to wszystko dotrzymac do konca (sprzedazy klubu). W kazdym normalnym klubie szkoleniowiec po wywiadzie jakiego udzielil mediom na temat przyczyn odpadniecia z rozgrywek europejskich wylecialby na zbity pysk. Jak slusznie zauwazyl ktos w poprzednim poscie zatrudnienie szkoleniowca z zza granicy niesie ze soba takze mus inwestycji w zespol czy / i w infrastrukture. Obecnie Skorza jest bardzo latwym partnerem do rozmowy bo w tejze rozmowie nie ma zadnych argumentow.... Jakiez on moze teraz wysuwac zadania? Ze chce nowych zawodnikow? Na to odpowiedzieli by mu w klubie ze obecnie to trzeba sprzedawac a nie kupowac....nie mowiac juz o inwestycjach w infrastrukture. To wszystko byloby mozliwe tylko dzieki LM i pieniadzom tam zarobionym.... Obecna sytuacja w Wisle bedzie przypominac ta jaka miala miejsce po dwoch kompromitacjach ekipy Kasperczaka. Z jedna, bardzo duza roznica... Tamta Wisla byla na tyle mocna ze nawet ubytek 2,3 pilakrzy dawal klubowi realne szanse na Mistrzostwo Polski, lub start w Pucharach ( oczywiscie nie wlaczajac sezonu gdzie uplasowalismy sie na 8. miejscu). Ta Wisla jest na tyle slaba ze odejscie 2,3 pilkarzy spowoduje ze bedziemy w srodku tabeli... Gdyby np. sprzedano Brozka (Pawla) zostaniemy bez zawodnika potrafiacego skierowac pilke do bramki..... Gdyby sprzedano Marcelo zostaniemy z doslownie! 1! dobrym (aczkolwiek kontuzjogennym) srodkowym obronca..... I to wszystko bez nadziei na jakikolwiek powazny transfer... Nie wybacze tego nigdy Skorzy ze zachcialo mu sie cudowac zamiast patrzec na to z czego zyje. Wisla jak ryba wody potrzebowala sukcesu europejskiego... Nawet sam awans do LE dawal mozliwosc zarobienia pieniedzy i stwarzal jakiekolwiek szanse na realne wzmocnienia...A teraz? Mowiac szczerze plakac mi sie chce... Zacznie sie latanie dziur sprzedaza zawodnikow ktorzy robia jeszcze jakakolwiek roznice na tle tej marnej polskiej ligi. I glowny architekt tego calego zamieszania (M.S) ma zostac przy Reymonta? Skandal! Acha, i jeszcze jedno... Dzis nasz pogromca przegral z Wegrami.... u siebie.... Wstyd.... choc minal tydzien, to wciaz to boli..... :(
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....