Wyświetl pojedynczy post
spartan
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: WISŁA KRAKÓW SALVATOR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2313
Stary 29.07.2009, 20:21
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Petrescu nie zbudował w Rumunii drużyny walczaków , a przynajmniej nie o to chodzi w hard work. Owszem, ta drużyna jest świetnie przygotowana kondycyjnie, ale jej przewaga w tym roku nad Clujem, Steauą czy Dinamo nie polegała na tym, że niby więcej biegali...
Przewagą Unirei była umiejętność taktyczna. Świetna gra bez piłki, świetny atak pozycyjny, swietne zmienianie tempa i ustawienia, swietne przechodzenie z defensywy do ataku, swietna gra na jeden kontakt, itd.
To wszystko było skutkiem hard worku, czyli powtarzania na treningach umiejetnosci gry piłką, powtarzanie gry schematami, dzesiątkami schematów.
Nie wiem skąd wziął sie przesąd, że hard work Dana to tylko zmuszanie piłkarzy do wysiłku fizycznego, biegania i pressingu?
Powtarzam: do gry technicznej trzeba świetnych piłkarzy na poziomie Barcelony. Inaczej mozemy grać ładnie techniczne i będziemy dostawali w d... od Levadii.
Drużyny bez gwiazd (na poziomie europejskim) muszą grać jak uczy Dan: taktyka, schematy, nieustępliwość.
Mit Dana przerósł już na tym forum mit Kaspra. Do Rumuna mam stosunek ambiwalentny. Podobało mi się jego profesjonalne podejście do zawodu, podobała mi się chęć rozwalenia pewnych polskich skostniałych struktur, podobało mi się jego zaangażowanie, podobała mi się jego bezkompromisowość, podobało mi się poukładanie zespołu w grze obronnej.
Ale do szału mnie doprowadzała mnie jego arogancja, absolutny brak pomysłu na grę kombinacyjną (jak on to niby zrobił w Unirei? jeśli u nas ulubionym zagraniem było posyłanie wysokich piłek na Radovanovicia), brak zrozumienia z piłkarzami - i chyba nie można tego zrzucić jedynie na karb ich niechęci do zap***ania na treningach.
ANTY-RABBIN-FRONT
Odpowiedz cytując