Marszałek napisał(a):

|
Nie wiem czy Cupiał byłby skłonny na taki krok. Przecież musiałby znacznie wzmocnić osobę trenera, aby zaraz nie zaczęło się granie przeciwko niemu. Zawodnik musiałby się bać bardziej wywalenia niż trener. Poza tym należałoby mu zaufać. Prawda jest taka,że racja jest po jego stronie. Awansował do LM z średnim klubem. Doskonale ocenił nasz "potencjał". Pomijam to,że musiałby uzmysłowić Cupiałowi,że w Europie nic nie znaczymy i musimy zacząc od początku budowanie jakiejkolwiek pozycji. Jest to zapewne sprzeczne z tym co Prezesowi mówią wszelkiej maści doradcy, dla których zawodnik za n-tysiecy euro powinien być wzmocnieniem na miarę LM. Nie sądzę,aby na takie zmiany Cupiał był gotowy. Pewnie przyjdzie ktoś z zagranicy, ale nie pokroju Dana. Ale pokroju Liczki. Na jakiś jakościowy skok naprzód w najbliższym czasie bym nie liczył. Bo gdyby przyjąć,że przyszedłby ktoś pokroju Topmellera,to jego rozsądnym warunkiem przed podpisaniem kontraktu byłby pewnie jeden. Kupcie mi piłkarzy, bo bez porządnych kopaczy o walce o LM nie ma co nawet myśleć. Pomijam już grę w LM. Nasi rodzimi trenerzy rzecz jasna z obecnym składem gwarantują walkę o LM, byleby kontrakt podpisać.
|
Tak jak napisałem już wcześniej: wydaje mi się że oberprezes się uczy. I myślę że tym razem nie dał by się już nabrać na prywatne skargi Baszcza i Mauro (zresztą gdzie oni dzisiaj są) tylko wysłał by ich do wszystkich diabłów. Nie sądzę aby Dan wymagał kupowania jakichś super drogich piłkarzy (przypadek jego obecnego klubu dowodzi że poradził sobie przy minimalnych transferach). Dodam jeszcze że w którymś z wywiadów mówił że chętnie wrócilby do Polski (aczkolwiek jak dobrze pamiętamy ma tendencje do gadania byle czego).
I w tym kontakście pytanie do FraMata eksperta ligi rumuńskiej: jak to jest że pomimo sukcesów w Rumuni żaden z wielkich klubów (Steua, Cluj) nie zatrudniają Dana? Czy jest w tym wszystkim jakieś drugie dno?