|
Przede wszystkim pozytywnym jest z pewnością fakt, że Cupiał chyba po raz pierwszy nie podjął w tak istotnym momencie decyzji pod wpływem emocji, lecz przekalkulował różne opcje, wysłuchał stron, i zdanie kończące wygłosił po analizie sytuacji jaka zapanowała w jego firmie. Daje to nadzieję że lata nerwówki i impulsywności Cupiała mamy za sobą.
Druga rzecz która rzuca się w oczy to fakt że Skorża, również jako pierwszy w historii, potrafił obronić swoje stanowisko ( na ten moment oczywiście ). Jeśli wierzyć doniesieniom prasowym i plotkom postawił się i przekonał Boss'a do swoich racji. Jeszcze 2-3 lata temu w takiej sytuacji Skorża by wyleciał z hukiem i przeszkodą nie byłby brak godnych zastępców na horyzoncie. Choćby tymczasowo zastąpił by go T.Kulawik lub K.Moskal.
Skorża nie zgodził się na odejście J.K. i P.T i wykazał się wobec nich lojalnością. Ciekaw jestem czy gdyby sam trener miał polecieć, wyżej wymienieni złożyli by dymisję. Może to był języczek u wagi. Czysto moje dywagacje.
Jednak ciężko wyrokować czy wyrok na Skorżę i tak już zapadł a jedynie został odroczony, czy też ma takie względy i uznanie u Cupiała że ten dał mu nową szansę.
Ciekawi mnie zdanie: Przeprowadzona analiza wykazała też, że dotychczasowy model organizacyjny struktury klubu nie zdał egzaminu. W związku z tym powstaje konieczność wypracowania nowego modelu funkcjonowania klubu.
Po cichu mam nadzieję że słowa te oznaczają nie zwolnienie Wilczka i Bednarza, a zlikwidowanie lub reorganizację działania Rady Nadzorczej. Lub modyfikację ciała podejmującego decyzję o transferach, jako że Skorża z Bednarzem mieli czasem odmienne zdanie na ten temat.
Już na koniec. Dobrym posunięciem moim zdaniem byłoby przesunięcie Wilczka na stanowisko powiedzmy dyr. d/s finansów. Stanowisko prezesa klubu wówczas objęła by osoba o predyspozycjach bardziej managerskich, o świeżych pomysłach i ambicjach. Mógłby być nim nawet z powrotem Cupiał - jak za początków TF w Wiśle.
|