Ciekawe jestem w jakim języku rozmawiali, pewnie po angielsku

. Fajnie, że Marcelo pomaga nowemu koledze i pokazuje mu Kraków

.
Ja kiedyś spotkałem Diaza z siostrą(chyba) w Plazie, szli do takiej restauracji meksykańskiej. Drugi raz spotkał Diaza mój ojciec i to było w ostatnią Niedziele w Zakopanem. Czyli dzień po meczu.