1q2
Nie widzialem wywiadu. Uznalem jedynie jego argument, ze tamte zespoly byly jednak silniejsze od Levadii. Jest to subiektywne ocena, ale mysle ze wielu sie z tym zgodzi.
Zreszta sam napisales, ze jeszcze nikt nigdy nie wyeliminowal Wisly na tak wczesnym etapie i to sprawia, ze tallinska kleska staje sie najbolesniejsza ze wszystkich wtop. Gdyby tak jeszcze porownac budzety wszystkich trzech pogromcow, to ogromne dysproporcje na niekorzysc Levadii sprawiaja, ze to wlasnie ich nalezy wskazac jako teoretycznie najwiekszych leszczy.
No, ale miejmy nadzieje, ze Levadia pojedzie Debreczyn i bedzie to takie umniejszenie naszej obecnej kompromitacji
Co do Iwana, to szczerze mowiac nie mam zielonego pojecia jakie pobudki mu przyswiecaja. Jesli juz zakladac agitke, to chyba predzej aprobowalby kandydature Lenczyka, z ktorym swego czasu tworzyl sztab szkoleniowy w Wisle.
Moze byc jednak tez tak, ze jako kibic czuje sie po prostu mega zawiedziony i juz nie wierzy w Skorze, wierzac tym samym, ze Smuda jest w stanie wypracowac lepsza organizacje gry i w tym momencie zarzucanie mu roznych niecnych intencji, to zwyczajne nieporozumienie
A co do wspolpracownikow Skorzy, to jego slepa wiara w te osoby jest co najmniej zdumiewajaca. Juz za niejakiego Andrzeja B. byl ponoc sklonny dac sobie uciac glowe. Teraz widocznie zaklada nieomylnosc we wlasnej ocenie Kazimierskiego, jak widac przez inne osoby ocenianego zgola inaczej.
W przypadku Janasa upor Skorzy jest jasny - to po prostu jest syn czlowieka, ktory "stworzyl" pilkarskiego Skorze. Ale skoro w klubie postanowiono RJ oszczedzic, to wydawaloby sie, ze JK Skorza moglby sobie i Wisle odpuscic.