|
Mimo wszystko, jeśli wszystkie nasze drużyny poodpadają szybko, to nic gorszego nas spotkać nie może. Inni tak czy siak jakieś punkty zdobędą.
W sprawie rozstawienia Lecha, najlepiej by było, żeby niespodzianki zdarzały się w LE, a nie w Lidzę Mistrzów.
Odpadnięcie Metalista Charków, Romy, Hapoela, PSV, HSV, Austrii, CSKA Sofia, Steauy, Bragi, Odense, Lille, Ferenbahce, Brugge, Bilbao, Basel, Galatasaray i Fulham jest dla Lecha korzystne.
Odpadnięcie Dynama Zagrzeb, Olimpiakosu, Partizana, Slavii, Maccabi, Levskiego, Kopenhagi, Szachtara, Celticu i Anderlechtu nie jest dla Lecha korzystne.
Pamiętajmy, że dzięki dwóm sensacjom z poprzedniej rundy, rozstawienie jest możliwe nawet przy dwóch niekorzystnych wynikach. W takim wypadku możnaby niby kibicować odpadnięciu Maccabi i Partizana, jako że walczymy z ich krajami w rankingu krajowym.
Według mnie jednak nie ma co igrać z ogniem. Dynamo Zagrzeb czeka bardzo ciężki bój z mistrzem Austrii, a w poprzedniej rundzie ich forma nie była imponująca. Ogromnie trudne zadanie też przed Celtic'iem (Dyn. Moskwa) i mimo wszystko Szachtarem (z Rumunami zawsze gra się ciężko).
Z drugiej strony są też takie mecze w LE, w których co się nie wydarzy to będzie dobrze.
Braga : Elfsborg - albo zespół szwedzki odpada (ranking krajowy) albo Lech zyskuje w rozstawieniu.
Goeteborg : Hapoel - albo kolejny szwedzki zespół out, albo izraelski (nie wiem co lepsze), plus zysk dla Lecha przy odpadnięciu Hapoela.
Galatasaray : Maccabi Nentaia - albo żegnamy rywali z Izraela, albo Lech zyskuje w rozstawieniu przy odpadnięciu Bragi.
W każdym razie, na pewno będzie ciekwawie i już nie mogę się doczekać czwartku. Biorąc też pod uwagę powyższe, strasznie szkoda Wisły. Mogliśmy zyskać naprawdę bardzo wiele. No ale cóż, co się stało, to się nie odstanie, trzeba żyć dalej i spoglądać w przyszłość z nadzieją.
|