Cytat:
Krótko, dobitnie, w żołnierskich słowach... tak, bo tak, albo wyp...lać!
Szkoda tylko, że bez sensu.
Urokiem krakowskiej Wisły, jest między innymi to, że ma bardzo, ale to bardzo różnych kibiców. Nie jestem przekonany do tezy, że duża ilość wyjazdów wpływa na posiadanie większego "co nieco" w głowie. Zaproponowana sprzedaż biletów, nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem i nawet ekonomicznie trudno ją obronić. Jeżeli na dodatek, zgodzimy się z przysłowiem, że -czas to pieniądz, to już w ogóle dupa blada. Trudno mieć do części kibiców pretensję, że widząc podział kwoty w proporcjach 15+20 zżymają się i rezygnują z wyjazdu. Straszenie apokalipsą samochodową, też jest trochę bez sensu. Pomijam fakt, że bardzo dużo osób jeździ na "niekrakowskich" blachach. Nawet rejestracja krakowska, nie jest równoznaczna, z natychmiastowym wpierd...lem.
Ale do meritum:
Rozumiem i doceniam wysiłek włożony w przygotowanie taniego transportu, dla możliwie jak największej rzeszy kibiców. Ale, czy nie należało pomyśleć, o stworzeniu dwóch kategorii biletów? Pierwsza z przejazdem (15+20) i druga- sam bilet wejściowy z własnym transportem (15+10 dopłaty do pociągu). W ten oto sposób, jak mawia klasyk, i wilk byłby syty, i Manchester City...
ps
Że 10 zł, to nie pieniądze? Cóż, na ulicy, póki co nie leżą, to raz, a dwa- mam auto siedmioosobowe. Siedmiu chłopa, to jest spora dopłata do pociągu, a dla nas zwrócony koszt podróży, plus bonus wynikający z zaoszczędzonego czasu przed i po spotkaniu.
ps''
Nie lubię jeździć pociągami.
|
OK tylko pomyśl kto by sprawdzał każdemu że ma wykupiony kwit za przejazd za 20zł? Tego sie nie sprawdza bo jest to cieżkie do ogarnieńcia. Myśle ze duzo tzw "sępów" wybierałoby opcje drugą (15zł bilet + 10zł dopłaty do pociągu) i co wtedy zrobi SKWK ? Ma dopłacać PKP z własnych pieniedzy?