Kamson napisał(a):

źródło: SKWK
Czyli niektórzy piłkarze jednak poczuwają się do winy
|
Bzdura, kolejna bajeczka i nic nie znaczące deklaracje. Ja bym rozumiał, gdyby rada drużyny podpisała w swoim imieniu dokument, że:
1. w ciągu obecnego sezonu 30% ich bazowego wynagrodzenia netto wpłacana jest na specjalne konto
2. w razie zdobycia miejsca na pudle w tym sezonie i wywalczeniu awansu do Ligi Europejskiej w przyszłym - pieniądze wracają do piłkarzy
3. w przypadku kolejnej porażki - pieniądze trafiają do Wisły w formie darowizny
Oczywiście ja dzieckiem nie jestem i doskonale zdaję sobie sprawę, że nigdy takiej decyzji zawodnicy nie podejmą. Co więcej, będąc na ich miejscu też bym tak nie zrobił. Mają fajny zawód, są świetnie za swoją pracę opłacani i nic dziwnego, że nie chcą z tego zrezygnować. Kto by chciał? Mając w perspektywie ustawienie się na całe życie (i do tego, życie w dostatku) ludzie zapominają o zwykłej przyzwoitości i tak abstrakcyjnych wartościach jak honor, czy miłość do wiślackich barw. Ludzie są tylko ludźmi.
Ich deklaracje i kontrolowane "przecieki" do mediów są podyktowane niewielką, ale jednak niepewnością co do posunięć Bossa.
Bo istnieje małe, ale jednak prawdopodobieństwo - że Bogusław Cupiał postanowi zlikwidować biznes przynoszący straty. Piłkarzy pośle do Młodej Ekstraklasy, by im zniszczyć kariery, zażąda natychmiastowej spłaty długu co będzie oznaczać bankructwo spółki. W takim wypadku żaden z grajków już nie zobaczy swoich kosmicznych pieniędzy, zapisanych w kontraktach.
Szanse na taki rozwój wypadków wynoszą jakieś 0,00001% - ale tak na wszelki wypadek piłkarze postanowili udać potulnych baranków i nie zadrażniać Nadprezesa.