|
Moja, kryzysowa propozycja kompromisu budżetowo-finansowego na obecny sezon wraz z planem sportowych roszad, przy jednoczesnym zachowaniu szansy na dalszy rozwój klubu, mimo tego kryzysu . Wzmocnienia wyłącznie pod kątem przydatności do pucharów ( a nie uzupełnienia pod kątem naszego ligowego Ekstraścieku ) .
1. Jeśli Brożek ma odchodzić, jak sam chce i twierdzi, to teraz a nie przed kolejnymi pucharami. Z tych pieniędzy trzeba reinwestować tyle, ile będzie konieczne w realne wzmocnienie ataku. Warto pokusić się o jedno wypożyczenie z opcją pierwokupu ( przykładowy Stuani ) oraz jeden zakup ( przykładowy Węgier czy inny sensowny napastnik ). Może uda się wyrwać dodatkowo choćby z pod ziemi, jakiegoś rokującego, darmowego napastnika lub taniutki młody talent z niższych lig. Koniecznie też trzeba sprowadzić bramkarza nr. 1 do Wisły. Reszta pieniędzy ( ok. połowa ze sprzedaży Brożka) idzie na pokrycie dziury budżetowej.
2. Wystawić do sprzedaży piłkarzy w Wiśle nie nadających się pod puchary ( moją listę transferową zamieściłem w temacie " polityka transferowa). Jeśli uda się sprzedać kogoś z tej listy, to należy reinwestować te pieniądze w prawoskrzydłowego przynajmniej. Ewentualna reszta pieniędzy idzie na pokrycie dziury budżetowej.
3. Piłkarze ( ewentualnie działacze i trenerzy ?) w ramach winy za utratę dochodu klubu z pucharów, wyrażają zgodę na zamrożenie nagrody za mistrzostwo 2008/2009 oraz 10 % swoich pensji w obecnym sezonie - w/g następującej dobrowolnej umowy z klubem :
warunkiem odwieszenia 50 % premii za mistrzostwo 2008/2009 jest wejście do III rundy przyszłorocznej LM a 100 % za wejście do IV rundy LM lub do grupy LE.
warunkiem odwieszenia 10 % pensji za sezon 2009/2010 jest wejście do grupy przyszłorocznej LM.
Oczywistością jest, że premia za mistrzostwo 2009/2010 i wszystkich przyszłych kolejnych lat, może być wypłacona w 50 % po spełnieniu warunku wejścia minimum do III rundy LM a w 100 % po wejściu do IV rundy LM lub do grupy LE.
Wejście do grupy LM gwarantuje każdorazowo extra premie, nie mniejszą niż 10% pensji ( do dyskusji ).
Myślę, że razem spełnione te 3 punkty, przywracają klubowi płynność finansową w bieżącym sezonie oraz umożliwiają rozwój klubu ( transfery wzmacniające) a sami piłkarze, bez obawy i fair wobec siebie samych i wobec klubu, mają jasno określone cele i zadania na ten sezon i przyszłe ( są odpowiednio i zespołowo umotywowani a także wzmocnieni i mają odpowiednio długi czas na przygotowanie się do przyszłorocznej LM ). W trakcie rundy należy bacznie obserwować realizację zadań klubu a bezwzględnie w okresie zimowej przerwy dokonać gruntownej analizy wykonania zadań. Lider jesieni z przewagą punktową, to jeden z mile widzianych wyników. Być może konieczna będzie jakaś korekta w składzie drużyny. W razie ewidentnego braku realizacji zadań, trzeba koniecznie ocenić i zweryfikować sztab szkoleniowy i trafność transferów ( osoby za nie odpowiedzialnej), z uwzględnieniem niezbędnych zmian a także korekt w drużynie.
W żadnym przypadku, nieakceptowalne jest sprzedanie oprócz Pawła Brożka, jakiegokolwiek innego piłkarza z podstawowego składu, poza listą transferową piłkarzy nie odpowiadających poziomowi rywalizacji w pucharach europejskich, jeśli Wisła ma zamiar postąpić optymalnie a nie irracjonalnie wobec w/w logicznych kompromisów oraz zadań i celów na rok przyszły, gdzie najlepsza z możliwych jakość drużyny, jest warunkiem fundamentalnym do ich udanej realizacji. Bezsensowne i nieakceptowalne także, byłoby sprzedanie Brożka i kogoś z piłkarzy nieodpowiadających poziomem do Wisły, bez reinwestowania części tych środków w piłkarskie pozycje, które wymieniłem wyżej ( 2 napastników, to minimum od dawna niezbędne, podobnie jak bramkarz nr.1 - dla konkurencji na tych pozycjach oraz wymiana 1 prawoskrzydłowego na lepszego ). Podważałoby to merytoryczność tych działań oraz szansę na rozwojową przyszłość klubu. Byłoby to trwanie w dotychczasowych błędach, bez szans na wydostanie się z tego przeklętego kręgu niemocy pucharowej i oczywiście bez szans na redukcje długu. Zmysł biznesowy pana Cupiała, pozwala mi wierzyć, że mając optymalne wyjście Wisły z tej trudnej sytuacji, skorzysta właśnie z niego i nie podda się emocjonalnym reakcjom czy błędnym podpowiedziom, które jak zwykle dotąd, dość szybko, znowu ten dług i frustrację powiększą.
Ostatnio edytowane przez kot : 28.07.2009 o godz. 09:11.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|